Oglądanie filmów - a dokładniej seriali, to coś co zmieniło moje życie apropo's angielskiego/
Odkąd pozbyłam się napisów i maniakalnie oglądałam seriale w języku angielskim, mój angielski stawał się dla mnie coraz łatwiejszy, a zakres słownictwa powiększał.
Przyznaję, że moja ciekawość - nakazywała mi często zatrzymać film i sprawdzić wielokrotnie powtarzające się słowo, a czasami - miałam duże trudności z ich zapamiętaniem.
![]() |
| scena z filmu Goście goście |
Zaczęłam od kursów dostępnych na youtube , a potem oglądałam coraz więcej filmów w języku francuskim. Jest ich mnóstwo na YT, ale myślę, że dla kogoś kto posiada Netflix, czy HBO Go, znalezienie takich filmów będzie jeszcze łatwiejsze.
Ponadto, sporo ich online - można także bezpośrednio oglądać francuską telewizję online.
![]() |
| Doskonale znany w Polsce mistrz francuskiej komedii Louis de Funes |
Wszystko zależy od tego co nas interesuje. Oglądałam już komedie/ filmy sensacyjne. Znane produkcje, które kiedyś widziałam po polsku jak Goście goście, Skrzydelko czy nóżka albo Mikołajek.
Lubię także obejrzeć sobie programy takie jak Mam talent - co prawda francuskiego nie ma tam dużo - tylko wtedy kiedy jury się wypowiada - jednak tym bardziej jest to czynność relaksująca.
Jaki jest tego cel - można zapytać?
Wiadomo, że na początku nie rozumiemy prawie nic. Całe rozumienie przychodzi z kontekstu i obrazu, a musimy pogodzić się z tym, że czasami ominą nas detale.
Co ważne - ogólny kontekst złapiemy bez problemu.
Ta metoda nauki nazywa się natural language acquisition .
Jest to metoda immersji - zanurzenia się w języku. Osłuchujemy się z naturalnym francuskim, tak jak małe dzieci, które rodzą się we Francji.
Ze względu na to, że nasze mózgi pracują nieco inaczej niż dzieci - mamy świadomość, i mamy świadomość tego, że się uczymy - jest to wg mnie najlepsza forma nauki.
![]() |
| "La Fance a un incroyable talent" jurorzy francuskiego Mam Talent |
Niektórzy twierdzą że około 350 godzin takiego słuchania może nam pozwolić na pełne rozumienie języka.
Przekonał mnie do tego film
którego autor - Jeff Brown posługuje się biegle 5 językami, a w ciągu roku nauczył się arabskiego. Serdecznie polecam ten film, moje podejście zmienił!
W tym wypadku - Brown mówi o wymianach językowych i słuchaniu native speakerów, którzy będą nam opowiadali co dzieje się na zdjęciach w książeczkach dla dzieci/magazynach - gdzie zdjęcie nie pozostawia wątpliwości . Ze względu na to, że nie mam dostepu do takich wymian, uważam filmy za idealną zamianę takiej formy. Również różnego rodzaju bajeczki dla dzieci czytane przez Francuzów mogą nam pomóc - chodzi po prostu o zanurzenie w języku.
Przez to przestałam się w ogóle stresować gramą i poprawnością tego co mówię, a skupiłam się w 100 % na komunikacji - przecież właśnie o to chodzi !!! (chyba, że trenujesz do egzaminów).
Filmy i programy oglądam kiedy mam ochotę, ale z pewnością znajduję czas na jeden tygodniowo ZAWSZE.
Inną sprawą są filmiki, które docelowo uczą nas francuskiego np po angielsku. Ich przydatność jest duża, kiedy chcemy zrozumieć różnice, odmiany, poznać ciekawostki itp - uczą one bardziej o języku niż języka, będzie o tym mowa w kolejnym poście.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz