Aplikacje do nauki były dla mnie przełomem. Powtórzę PRZEŁOMEM.
W tym wpisie ogólnie o zaletach i wadach apek na telefon (można je też otwierać na komputerze).
A w kolejnych wpisach konkretnie o tych aplikacjach.
Oczywiście wiedziałam o ich istnieniu - wielokrotnie polecałam taką naukę uczniom. Ale - uważałam, że to nie dla mnie, że to nudne (tak kiedyś odbierałam duolingo do angielskiego), że to odrealnione.
Aż.....
Wciągnęłam się w 100% i wręcz uzależniłam.
Uzależnienie oczywiście wynikało z przyjemności - przyjemności jaką daje szybkie przyswajanie na początku nauki.
Nie tylko robiłam rekomendowane 5 minut dziennie. Ale pobierałam coraz to nowe aplikacje, testowałam, robiłam około 1 godz - 3 godz dziennie zadań z francuskiego na wielu aplikacjach.
W końcu zdecydowałam się wykupić pełny dostęp do jednej z nich.
Uważam, że aplikacje trzeba przetestować - każdy dla siebie wybierze najlepszy mix. Są o niebo szybsze niż fiszki, a działają na tej samej zasadzie.
+ nie zajmują miejsca
+mają nieskończony zasób słów/ wyrażeń/ a nawet języków
+podają na talerzu wymowę
+sprawdzają pisownię
+zmuszają do układania zdań ! a nie tylko samych wyrażeń
+margines błędu - sami robiąc fiszki zrobimy błędów więcej
+zawierają dodatkowe opisy wielu zagadnień, co oszczędza nasz czas
+uczą wymowy (nie jest to w 100% dokładne, ale zawsze lepsze to niż nic)
+umożliwiają kontakt z prawdziwymi ludźmi - mają fora, pozwalają rywalizować z przyjaciółmi, niektóre pozwalają sprawdzać nasze zadania native speakerom, i inne zalety
+nie zajmują żadnego miesiąca poza miejscem w pamięci telefonu - nie ma problemu z pudełkami, rozsypanymi kartkami - można zabrać je wszędzie i ćwiczyć o każdej porze
+rejestrują nasz progres !! co nas motywuje, pokazuje co już osiągnęliśmy, a co przed nami
+w większości mamy na tyle dobrze rozbudowane wersje darmowe, że nic nas to nie kosztuje (*opisana w wadach)
+motywują przypominajką, tym że widzimy je ciągle gapiąc się na telefon np w autobusie, oraz tym że niektóre mają rankingi użytkowników, listy konkurencji, czy punkty XP
-jeśli nie lubimy wpatrywać się długo w ekrany - to nie jest dla nas -mogą męczyć oczka
-zdarzają się drobne błędy w zdaniach, lub niewyjaśnione zagadanienia / dwuznaczności
-często darmowa wersja nie daje wiele, trzeba zapłacić za kontynuację/ wersję premium, wersję pełną, ((((z drugiej strony - nauka to inwestycja,ja na to patrzę tak: na kino/pizzę mogę wydać nawet i stówkę, a na rok nauki w wersji premium ? czy warto żałować? Jeśli wiem, że apka jest naprawdę profesjonalna i zamierzam korzystać - to wydam i nie będę żałować. )))Kwestia jest więc ni to + ni to -osobiście pożera mi to baterię, jeśli siedzę dwie godziny (znowu - wcześniej gierki pożerały mi baterię i jakoś mi to nie przeszkadzało ;) )
- wmawiają że 5min nauki dziennie to wystarczy - chyba w innej równoległej rzeczywistości. Ani 5 ani 15 . Albo bierzesz się do tego na serio - albo nauczysz sie za 20 lat takiego pykania po 5 min :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz